Pteranodon - JuraPark Krasiejów

Pteranodon

Pierwsze pterozaury, w postaci pterodaktyli, odkryto w Bawarii. Mniej więcej sto lat później ekspedycje prowadzone w Stanach Zjednoczonych (Kansas, Alabama, Nebraska, Wyoming, Dakota Południowa) natrafiły na szczątki innych latających gadów. Jako pierwszy dokonał tego Othniel Charles Marsh eksplorujący formację Sandy Hill w stanie Kansas. Odnalazł kości skrzydłowe gada. Poza tym natrafił również na ząb. Przypisał go początkowo do pozostałych szczątków, jednak okazało się, że należał do prehistorycznej ryby Xiphactinus (nic dziwnego, w końcu wykopaliska te stanowiły w dawnych czasach dno płytkiego morza). Marsh przyporządkował odkryte zwierzę do rodzaju Pterodactylus, nadając mu nazwę gatunkową oweni (na cześć prekursora paleontologii). Przy czym inne wymarłe stworzenie nosiło już takie miano. Rywal badacza, Edward Drinker Cope, na innym stanowisku również natrafił na szczątki tej istoty. Przypisał je do rodzaju Ornitochirus, zapominając o literze “e”, gdyż chodziło mu zapewne o takson Ornithocheirus. I ta przynależność długo się nie utrzymała. W 1876 inny łowca skamielin poza częściami skrzydeł odkrył także czaszki zwierzęcia. Ich dzioby nie miały zębów, stąd też istota otrzymała nazwę rodzajową Pteranodon (“skrzydło-bez-zęba”). Reprezentowała występujący później niż pterodaktyle rodzaj – pteranodony żyły bowiem nie w jurze, lecz były zwierzętami późnej kredy.

Wygląd i tryb życia

Pewne jest to, że pteranodony wprawdzie nie miały zębów, ale wyróżniały się innymi rzeczami. Niewątpliwie były duże – przewyższały rozmiarami wcześniej żyjące pterozaury. Przy czym różniły się w tym względzie znacznie na poszczególnych etapach wzrostu, poza tym samce były większe od samic. Drugie miały szersze biodra, co ułatwiało im składanie jaj. Dorosłe samce wyróżniały się okazałymi grzebieniami na głowach, samice dysponowały na nich znacznie skromniejszymi, zaokrągłymi czubami. Ich partnerzy obnosili publicznie swe kostne zdobienia, rywalizując w ten sposób o względy u płci pięknej. Prawdopodobnie była to główna funkcja tych czubów, zważywszy na to, że największe rozmiary przybierały u dojrzałych samców.

Pteranodon był wytrawnym lotnikiem. Miał wąskie i długie skrzydła (o rozpiętości 3,8–5,6 metrów), którymi unosił względnie lekkie ciało. Prawdopodobnie szybował nad wodą niczym albatros, który ma skrzydła zbudowane według podobnych proporcji. W miarę potrzeby potrafił frunąć lotem wymachowym, używał go choćby podczas wzbijania się w niebo. Startował zapewne z pozycji czterech kończyn (na czterech łapach poruszał się również na lądzie), wówczas przednie pełniły funkcję swego rodzaju dźwigni. Miał silnie umięśnione ramiona – niektórzy więc naukowcy sugerują, że w poszukiwaniu pokarmu nurkował ze złożonymi skrzydłami niczym głuptak. 

Ten latający gad pożywiał się rybami, które chwytał długim dziobem o górnej wydłużonej szczęce i dolnej zakrzywionej w górę. O rybnej diecie pteranodona świadczy nie tylko kształt dzioba, lecz również łuski, kręgi i ości ryb znajdowane w paszczach i okolicach żołądków tych pterozaurów.